Słowem naczelnego

tn_DSC_5762W tym tygodniu uwaga lokalnych mediów krążyła głównie wokół jednego tematu – Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Czytelników, którzy liczyli z naszej na coś bardziej kreatywnego niestety musimy rozczarować – z perspektywy młodych bydgoszczan, którzy za kilkadziesiąt lat będą musieli podsumowywać i uporać się z decyzjami podejmowanymi przez poprzedników, temat zalążka metropolii Bydgoszczy i Torunia jest bardzo ważny. Z racji piątkowej porażki opozycji w głosowaniu Rady Miasta przeważać będą z naszej strony głosy rozczarowania i goryczy, jednak postaramy się narzekać w sposób merytoryczny. Przedstawimy m.in. kulisy upadku Bydgoszczy od kilku lat wstecz, opowiemy dlaczego jest ona niewiarygodnym partnerem do współpracy oraz wspomnimy o wyjątkowości radnego Wodzisława Gizińskiego.

Dla mnie szklanka jest zawsze do połowy pełna, ale boli mnie, gdy ktoś przekłada interes swój i partii nad interes miasta. Dlatego przelałam na klawiaturę swoją refleksję na temat ostatnich wydarzeń z perspektywy młodej osoby mieszkającej w dwóch miastach jednocześnie. Nie poddawajmy się!

Życzę przyjemnej lektury i zachęcam do wymiany myśli w komentarzach na naszym fanpage’u.

Monika Brodziak