Szkolnictwo zawodowe przeżyć może w Bydgoszczy renesans

DSC09954Po dekadzie na szkolną mapę Bydgoszczy wróciło technikum kolejowe. Co prawda w postaci szkoły niepublicznej, ale obserwując duże wsparcie dla tej placówki ze strony potencjalnych pracodawców oraz deklaracje szybkiego zatrudnia absolwentów można zauważyć, że jest to dobra droga.

Gdyby trzeba wymienić jakieś pozytywy w kadencji Rafała Bruskiego, to śmiało by można tutaj wspomnieć wspieranie szkolnictwa zawodowe, głównie po przez powstały przy udziale miasta i pracodawców Bydgoski Klaster Przemysłowy. Bydgoski magistrat dostrzegł bowiem, że kształcenie na wielu kierunkach studiów generuje w dużej mierze bezrobotnych, z kolei są branże w przemyśle, które narzekają na niedobór pracowników.

Technikum Kolejowe jest jednak inicjatywą prywatną Bydgoskiej Szkoły Wyższej bez udziału miasta i odpowiedzią na problemy spółek kolejowych. Obecnie PKP Cargo usilnie potrzebuje maszynistów, podobne problemy będą mieli wkrótce też inni przewoźnicy. Szczególnie, że średnia wieku maszynistów jest wysoka i jak wielu z nich uzyska wiek emerytalny, to nie będzie miał kto ich zastąpić. Wbrew pozorom zarobki na kolei nie są wcale takie niskie.

Na uroczystej inauguracji roku szkolnego Włodzimierz Kiełczyński z PKP PLK powiedział wprost do uczniów – Właściwie możecie być pewni zatrudnienia w naszym przedsiębiorstwie po skończeniu tej szkoły.

PKP PLK  natomiast zajmuje się utrzymaniem infrastruktury kolejowej w dobrym stanie.

W ostatnim czasie na wniosek Zespołu Szkół nr 12 w Bydgoszczy przy wsparciu Bydgoskiego Klastra Przemysłowego oraz posłanki Anny Bańkowskiej Ministerstwo Edukacji Narodowej uznało nowy zawód – technik chłodnictwa i klimatyzacji. ZS nr 12 kształcenie na tym kierunku zapewne rozpocznie już od przyszłego roku szkolnego.

Widząc duże wsparcie przedsiębiorców dla tego kierunku można przypuszczać, że i technicy chłodnictwa i klimatyzacji łatwo znajdą się w przyszłości na rynku pracy.

Łukasz Religa