Dajmy dodatkowe ulgi bydgoszczanom w komunikacji miejskiej

Tramwaj 3 PesaZ usług oferowanych przez Bydgoszcz korzystają zarówno osoby, które płacą podatki na utrzymanie tego miasta, ale też i mieszkańcy gmin podmiejskich. Dlaczego nie zacząć premiować tych pierwszych?

Poziom życia w powiecie bydgoskim jest nieco wyższy niż w mieście. Gminny w przeliczeniu na jednego mieszkańca są dość bogate, stąd też mogą sobie pozwolić na budowę uliczek osiedlowych, na co Bydgoszczy obecnie zbytnio nie stać. Wiele osób wyprowadza się z Bydgoszczy do powiatu, co odczuliśmy w ostatnim czasie chociażby poprzez utratę mandatu w Sejmiku. Coraz więcej osób zaczyna bić na alarm, że Bydgoszcz wyludnia się zbyt szybko, brakuje jednak zdecydowanych i odważnych działań, które by to zmieniły.

Gdyby tak jednak sprawić, że bilety w komunikacji publicznej dla osób zameldowanych w Bydgoszczy byłyby dwa razy tańsze. Byłby to dodatkowy koszt dla budżetu miasta, ale korzyści z niego uzyskaliby tylko bydgoszczanie, czyli płacące tutaj podatki. Obecnie do komunikacji miejskiej dopłacamy, ale z podatków pokrywają to tylko osoby zamieszkałe w Bydgoszczy i gdzie tutaj uczciwość?

Trochę prześledziłem jakie skutki przyniosło wprowadzenie bezpłatnych przejazdów w kilku miastach, ale uwaga tylko dla osób zameldowanych. Nagle się okazało, że mieszkańców zaczęło przybywać, a co za tym idzie wpływy podatkowe gmin wzrastały. I o to tutaj właśnie chodzi! W rezultacie bowiem, gdyby właściwie podejść do tej propozycji, to Bydgoszcz mogłaby na tym zyskać ekonomicznie.

Łukasz Religa