Kadencja 1935 – 1938 według Konstytucji Kwietniowej

Zygmunt Sioda - poseł IV kadencji II RP.

Zygmunt Sioda – poseł IV kadencji II RP.

Zanim przejdę do wyborów zacznę od kilku słów na temat Konstytucji 23 kwietnia z roku 1935. W porównaniu do Konstytucji z 17 Marca 1922 roku zwiększała ona uprawnienia prezydenckie oraz usprawniała funkcjonowanie kraju pod wodzą naczelnego wodza w sytuacji wojny. Zdaniem publicysty z tamtego okresu, Stanisława ,,Cata” Mackiewicza, o ile konstytucja z 1922 roku uchwalona była przeciwko Józefowi Piłsudskiego, o tyle ta z 1935 roku było tworzona pod niego, jako mającego objąć funkcję prezydenta. W tamtym okresie Piłsudski jednak ciężko chorował i niedługo później zmarł. Prezydentem od 1926 roku był Ignacy Mościcki, który pełnił tę funkcję jeszcze przez kolejne lata aż do wybuchu II wojny światowej. Zdaniem Mackiewicza robił to wbrew ostatniej woli Piłsudskiego, gdyż ten życzył sobie, aby prezydentem został jego bliski współpracownik – Walery Sławek.

Główny ciężar opracowania tej konstytucji wziął na siebie Stanisław Car związany z obozem rządowym. Konstytucja 23 kwietnia tworzyła jednak w pewnym sensie ustrój autorytarny, stąd też opozycja zbojkotowała prace nad nią. Przegłosowano ją w styczniu 1935 roku niemalże jednogłośnie, gdyż opozycję na sali reprezentował wówczas tylko poseł stronnictw narodowych Stanisław Stroński.

Konstytucja zmieniała także ordynację wyborczą, stąd też opozycja odcięła się również od wyborów do Sejmu 8 września 1935 roku, przez co w izbie tej znalazł się tylko Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem oraz mniejszości narodowe. Oznaczało to brak opozycyjnej kontroli funkcjonowania władzy, co skutkowało osłabieniem demokracji, o ile tamten ustrój można było tak nazwać. Osobom, które nie przeczytały wcześniejszych moich rozdziałów, przypomnę, że wybory w 1930 roku, gdzie ,,sanacja” uzyskała większość do zmiany konstytucji, odbyły się w sposób bardzo kontrowersyjny, gdy liderzy opozycji zostali zamknięci w obozie karnym. Wcześniej, w 1926 roku, Józef Piłsudski dokonał tzw. przewrotu majowego.

Marszałkami tego Sejmu byli pierw Stanisław Car, a następnie Walery Sławek.

Nowa ordynacja wyborcza zmniejszyła liczbę posłów. Polskę podzielono na 104 okręgi wyborcze, w których wybierano po dwóch posłów. Były to zatem okręgi dwumandatowe, gdzie o wyborze decydowały najwyższe wyniki indywidualne. Ordynacja ta znosiła w pewnym sensie znaczenie partyjnych komitetów, gdyż głosowano na konkretnych kandydatów, a nie na listy. Ustawa stawiała jednak wymóg, aby na danego kandydata zagłosowało przynajmniej 10 tys. wyborców. W przypadku niespełnienia tej przesłanki Minister Spraw Wewnętrznych zostałby zobligowany do rozpisania powtórnych wyborów w danym okręgu.

W 1935 roku nie obowiązywała znana z dzisiejszych wyborów cisza wyborcza. Agitacja zabroniona była tylko w lokalu wyborczym i w jego 100 metrowym obrębie.

Wyniki wyborów w okręgu nr 99 Inowrocław (oraz powiaty: inowrocławski, mogileński, żniński i szubiński):

1.Antoni Michalski 16.168 głosów

2.Michał Szulczewski 13.788 głosów

3.Henryk Zborowski 13.562 głosów

4.Stefan Rosads – 12.815 głosów

Mandaty poselskie uzyskali zatem Michalski i Szaloszewski.

Wyniki wyborów w okręgu nr 100 Bydgoszcz (oraz powiaty: bydgoski, wyrzyski i chodzieski):

1.Juliusz Dudziński 39.877 głosów

2.Zygmunt Sioda 37.852 głosów

3.Wacław Malicki 16.753 głosów

4.Jan Faustyniak 13.251 głosów

5.Marian Dankowski 10.585 głosów

Posłami zostali zatem Dudziński i Sioda.

Nowa ordynacja w rezultacie pozbawiła zatem w naszym regionie mandatów mniejszość Niemiecką.

Frekwencja, z powodów kontrowersji, jakie niosła zmiana konstytucji, wyniosła zaledwie 47% w skali kraju, gdy 5 lat wcześniej było to 74%. Ta frekwencja jest zatem bliższa dzisiejszym wyborom.

O postaci Antoniego Michalskiego wspomniałem w poprzednim rozdziale, natomiast Michał Szulczewski prowadził rodzinny majątek gospodarczy w Chwaliszewie niedaleko Żnina. Od 1918 roku angażował się w działalność typowo samorządową. Zginął tragicznie 24 listopada 1939 roku, publicznie rozstrzelany w Żninie przez Niemców.

Pochodzący z Radzymina Juliusz Dudziński po wybuchu I wojny światowej wstąpił do tajnej organizacji Józefa Piłsudskiego zwanej Polską Organizacją Wojskową zajmującej się walką z rosyjskim zaborcą. Podjął studia w belgijskim Liègie. Później zamieszkał w Gościeradzu pod Bydgoszczą, gdzie prowadził gospodarstwo rolne i działał w lokalnym samorządzie. Zajmował też stanowisko prezesa Banku Ludowego w Bydgoszczy. Był posłem IV i V kadencji Sejmu (1935-1939). Po wybuchu II wojny światowej walczył zbrojnie, zginął 17 września 1939 roku broniąc Lublina.

Tragiczne były losy także drugiego z bydgoskich posłów Zygmunta Siody. Urodził się on w 1889 roku w Zelle pod Berlinem. Maturę zdał w Poznaniu, aby później studiować prawo w Genewie, Paryżu i Wrocławiu. W czasie I wojny światowej jako obywatel Rzeszy Niemieckiej został wcielony do armii niemieckiej i przyszło mu walczyć na froncie wschodnim, zachodnim oraz włoskim. Po porażce Niemiec wziął udział w Powstaniu Wielkopolskim. Od 1922 roku prowadził w Bydgoszczy kancelarię adwokacką, zaś w latach 1926-1933 był radnym miejskim. Politycznie z początku związał się z sanacją. Po jej rozpadzie przystąpił do Obozu Zjednoczenia Narodowego marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza, która w swojej ideologii nawiązywała także do postulatów Narodowej Demokracji.

Sioda, podobnie jak Dudziński, brał udział w kampanii wrześniowej jako żołnierz. Po upadku państwa polskiego działał w Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. Uczestniczył w Powstaniu Warszawskim, podczas którego został aresztowany i skierowany do obozu koncentracyjnego Gross Rosen na Śląsku. Tam też zmarł 30 października 1944 roku.

Nieco bardziej skomplikowana była nowa ordynacja do Senatu. Izba ta składała się z 96 senatorów, z czego 32 powołanych bezpośrednio przez Prezydenta Rzeczypospolitej (od 1926 roku tę funkcję pełnił Ignacy Mościcki), zaś 64 wybieranych było w oparciu o tzw. wojewódzkie kolegia wyborcze. Województwu poznańskiemu przypadło wówczas 4 senatorów. W praktyce wyglądało to tak, że każdy powiat podzielony był na obwody liczące od 90 do 120 wyborców, w których wybierano po jednym delegacie do wojewódzkiego kolegium wyborczego. Wybory delegatów odbywały się w całym kraju jednego dnia. Następnie w drugim etapie zbierały się wojewódzkie kolegia, na których rejestrowano kandydatów i następnie walne delegatów oddawało swoje głosy. Kandydaci z najwyższym poparciem delegatów uzyskiwali mandaty senatorskie. Senatorami zostali zamieszkali w Poznaniu: Witold Jeszke, Zygmunt Głowacki, Bernard Chrzanowski oraz rolnik z powiatu żnińskiego Tadeusz Łakiński.

Łukasz Religa

Polecamy też:

Kadencja po ,,wyborach brzeskich| 1930-1935

Krótka kadencja po przewrocie 1928-1930

Bydgoszczanie w I kadencji Sejmu 1922-1928

Sejm Ustawodawczy 1919-1922