Dokumenty strategiczne jednak mają znaczenie

P2080563Toruńscy posłowie w debacie nad ustawą o związkach metropolitarnych, często powoływali się na krajowe i wojewódzkie dokumenty strategiczne, które zakładają tworzenie metropolii bydgosko-toruńskiej. Te dokumenty mogą zostać co prawda zmienione, ale porażką polityczną Bydgoszczy było uwzględnienie zapisów sprzecznych z miejską koncepcją metropolitarności.

Mowa tutaj głównie o dwóch dokumentach: Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju do 2030 roku oraz Strategii Rozwoju Województwa do 2020 roku – oba zakładają, że w kujawsko-pomorskim ma powstać metropolia bydgosko-toruńska.

Dużo uwagi im poświęcono na czwartkowym posiedzeniu połączonych komisji sejmowych. Przedstawiciele rządu przyznali wówczas, że w świetle ustawy o związkach metropolitarnych Bydgoszcz będzie mogła teoretycznie utworzyć metropolie bez Torunia, ale będzie i tak potrzebna zgoda Rady Ministrów, która będzie musiała oprzeć swoją decyzję o wyżej wymienione dokumenty strategiczne. Nie ma tu co prawda obowiązku literalnego trzymania się zapisów tych koncepcji, ale będą one orężem w rękach toruńskich polityków.

Główne prace nad Koncepcją Przestrzennego Zagospodarowania Kraju prowadzone były na przełomie roku 2010 i 2011. Byłem w te sprawę nieco zaangażowany, miałem okazję także uczestniczyć w Warszawie w konferencji podsumowującej konsultację społeczne nad tym dokumentem,. Co prawda zakłada ona metropolię bydgosko-toruńską, ale na etapie konsultacji społecznych udało nam się usunąć znak równości jeżeli chodzi o potencjał Bydgoszczy i Torunia. Strategia wskazuje tutaj jednoznacznie Bydgoszcz jako jedyne miasto w województwie kujawsko-pomorskim mogące być metropolią.

Jeżeli dojdzie do zmiany władzy w Polsce, można się spodziewać dużej rewizji tej koncepcji, a być może nawet opracowania nowego dokumentu. KPZK 2030 opiera się bowiem o model polaryzacyjno-dyfuzyjny kraju, czyli w oparciu o metropolie, będące lokomotywami rozwoju. Prawo i Sprawiedliwość, które ma szanse dojść do władzy, chce postawić natomiast na zrównoważony rozwój całej Polski, czyli większy nacisk położyć na miasteczka i wsie. W rezultacie koncepcja PiS jest znacząco rozbieżna wobec KPZK 2030.

Odnośnie drugiego dokumentu, czyli Strategii Rozwoju Województwa do 2020 roku, która została przyjęta przed dwoma laty przez Sejmik. Jest to dokument odzwierciedlający tak naprawdę toruńską myśl polityczną, z pominięciem wniosków płynących z Bydgoszczy. Bydgoskie środowiska aktywnie uczestniczyły w konsultacjach społecznych nad tym dokumentem, ale te wnioski były przez Urząd Marszałkowski w Toruniu od razu skreślane.

Strategia Rozwoju Województwa jest dokumentem niższego rzędu od KPZK 2030 i w razie zmiany tego pierwszego, powinna zostać zaktualizowana, o nowe założenia krajowej polityki rozwoju.

Łukasz Religa