W godzinę przez Bydgoszcz

Fot: Bartosz Bieliński

Fot: Bartosz Bieliński

Od 1 stycznia szykują się spore zmiany w bydgoskiej komunikacji miejskiej. Wszystko to przez, albo raczej dzięki otwarciu trasy tramwajowej do Fordonu. Rozumiem panujący entuzjazm mieszkańców Fordonu, którym zapewne komfort życia znacznie się poprawi. Wzrosną również ceny nieruchomości zlokalizowanych wokół nowo powstałej inwestycji. Niestety dla mieszkańców niektórych części miasta remarszrutyzacja w najlepszym przypadku nic nie zmieni, bądź nawet pogorszy jakość usług przewozowych oferowanych przez ZDMiKP. To właśnie oni powinni być zainteresowani trwającymi właśnie konsultacjami w tym temacie. Nie ukrywam, że bardziej podoba mi się koncepcja Społecznego Zespołu ds. Remarszrutyzacji Linii Komunikacyjnych w Bydgoszczy – zachęcam do zapoznania się z nią i zgłoszenia swoich pomysłów ZDMiKP do 25 października.

Do planowanych zmian tras autobusów i tramwajów dołączyć powinna jeszcze jedna – zmiana w cenniku przewozowym. Naszą inicjatywą jest propozycja obniżki cen biletu godzinnego do 3 złotych (1,50 zł w wersji ulgowej). Skierowana jest chociażby do wspomnianych wcześniej mieszkańców, którzy staną się głównymi poszkodowanymi uskutecznianego w Bydgoszczy systemu przesiadkowego. Sześćdziesiąt minut to czas, w którym możliwe jest dotarcie w dzień z Osowej Góry na Kapuściska czy może nawet, przy wykorzystaniu linii tramwajowej, do Fordonu. Umożliwia także przesiadkową podróż autobusami nocnymi na jednym bilecie. Obecne kasowanie biletu jednorazowego co przesiadkę jest niewygodne i rzecz jasna oznacza droższą podróż. W parze z wprowadzeniem nowej ceny biletu godzinnego powinna iść także poprawa jego dystrybucji , czy też po prostu zwiększenie liczby SPRAWNYCH biletomatów na terenie miasta.

Monika Brodziak