Bydgoszcz coraz bardziej rozpoznawalna na Węgrzech. Książka Bazylczuka może zrobić również swoje

f986d21835fb47e30e4c2723b79709b8_XL

Eryk Bazylczuk / zdjęcie z października 2015 r.

Zmarłego w październiku Eryka Bazylczuka poznałem w okresie, gdy w Bydgoszczy zaczynał się tworzyć ruch metropolitarny (był pierwszym prezesem SMB). Był to okres, gdy dominującą koncepcją polityczną było dążenie do Dwumiasta bydgosko-toruńskiego, stąd też mówienie o Metropolii Bydgoskiej spotykało się z wielkim oporem. Kilka dni temu ambasador Węgier Ivan Gyurcsik nazwał Bazylczuka symbolem, jeżeli chodzi o relacje polsko-węgierskie w kontekście wydarzeń z 1956 roku.

W poniedziałek 28 marca minie dokładnie rok, jak przeprowadzałem rozmowę z Erykiem Bazylczukiem na temat jego książki, która opisywała jego wspomnienia jako studenta uczącego się w 1956 roku w Budapeszcie. Gdy w październiku wybuchła rewolucja, wspierał on walczących o wolność Węgrów:

Ofiary były po obu stronach, bardzo dużo Węgrów zginęło, wielu było rannych. Ja po tym czasie w Budapeszcie jakoś szczęśliwie nie zostałem rannym, ale w kilku miejscach brałem udział. To jest pełniejszy opis mojego fragmentu życiorysu, zresztą ten fragment jest jednym z ważniejszych, gdyż z tego wynikały pewne konsekwencje w latach późniejszych. Węgrami ja się zajmuje przecież do dzisiaj. W swoich wspomnieniach opisałem te wszystkie wydarzenia oraz to co miało miejsce potem – Eryk Bazylczuk.

Zachęcam do obejrzenia wartościowej rozmowy z Erykiem Bazylczukiem:

Pod koniec tej rozmowy Bazylczuk mówi o stronach w swojej książce, które poświęcone są Bydgoszczy. Opierając się o różne źródła przedstawia on w jaki sposób bydgoszczanie pomagali Węgrom, którzy spotkali się z przemocą ze strony Związku Radzieckiego. Nad Brdą zbierane były pieniądze, bydgoszczanie oddawali krew. Książka w październiku ma zostać wydana również w języku węgierskim, a jej premiera odbędzie się na politechnice w Budapeszcie w październiku, czyli w momencie kulminacyjnych obchodów 60-lecia wybuchu rewolucji z 1956 roku. Węgrzy wówczas przeczytają w książce Bazylczuka o tym jak solidarni byli z nimi bydgoszczanie, co będzie dla naszego miasta rzeczą dużą.

Już dzisiaj dzięki działalności zarówno Bazylczuka, honorowego konsula Marka Pietrzaka oraz wielu ludzi pielęgnujących przyjaźń polsko-węgierską, Bydgoszcz jest w dyplomacji rozpoznawalna.

Mamy tutaj bardzo aktywnego i dobrego konsula honorowego, pana Marka Pietrzaka. Ja myślę, że aktywność pana Pietrzaka, aktywność członków Towarzystwa Przyjaciół Węgier w Bydgoszczy i przyjaźń władz miasta i również województwa oraz Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego pomaga nam, aby te stosunki były bardzo dobre. Aktywność ludzi i instytucji, wsparcie władz lokalnych to wszystko daje efekt, iż mówimy coraz więcej o Bydgoszczy i województwie – ambasador Ivan Gyurcsik w wywiadzie dla Portalu Kujawskiego.

Ambasador goszcząc w czwartek w Bydgoszczy, dość często nawiązywał do postaci Bazylczuka:

Ja znałem osobiście pana Eryka Bazylczuka i bardzo go cenie. Jak mówiłem miałem zaszczyt wręczyć mu węgierskie państwowe odznaczenie, od prezydenta Janosa Adera w październiku 2014 roku. Jego postać jest symboliczną, jako student politechniki w budapesztańskiej brał udział w rewolucji w październiku 1956 roku w Budapeszcie. Potem się wrócił do Polski i był ważnym elementem organizowania życia polsko-węgierskiego i stosunków polsko-węgierskich. Wspierał tą współpracę, napisał świetną książkę o swoich wspomnieniach. Ja myślę,że musimy pamiętać o takich świetnych osobistościach, które walczyły o naszą i waszą wolność.

Ogród Botaniczny UKW 24 marca 2016 / Ambasador Gyurcsik bierze udział w bydgoskich obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej

Ogród Botaniczny UKW 24 marca 2016 / Ambasador Gyurcsik bierze udział w bydgoskich obchodach Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej

 

acf1408fd51c6b07cecf69c1b2c9cc92_XL

Polecam cały wywiad z ambasadorem na Portalu Kujawskim – Ambasador Gyurcsik: Ważne jest, że jako Polska i Węgry sformułowaliśmy wspólny punkt widzenia

Nie sposób nie zauważyć, że w Bydgoszczy w relacjach polsko-węgierskich dzieje się coraz więcej. Tradycją stały się coroczne obchody Dnia Przyjaźnie Polsko-Węgierskiej (z tej okazji gościł w czwartek nad Brdą ambasador), Festiwal Kultury Węgierskiej jesienią oraz co roku ma miejsce również prezentacja nowej edycji wina Bydgostia Consular, co jest również zauważalne na szczeblach dyplomatycznych. Dodatkowo mamy prężnie działające Bydgoskie Towarzystwo Przyjaciół Węgier, o którym wspomina w wywiadzie ambasador. Kilka miesięcy temu w Bydgoszczy powstała kolejna organizacja chcąca budować relacje polsko-węgierskie Stowarzyszenie ,,Dwie Korony”. Również Portal Kujawski stara się przybliżać czytelnikom Węgry.

Łukasz Religa