Każde urodziny Bydgoszczy mają swoje przesłanie

DSC06943We wtorek miało miejsce historyczne wydarzenie, gdy w Filharmonii Pomorskiej świętowaliśmy 670-te urodziny Bydgoszczy, na pamiątkę wydania aktu lokacyjnego przez króla Kazimierza Wielkiego. Niby nie wydarzyło się te kilka dni temu nic nadzwyczajnego, w mojej opinii każda uroczysta sesja Rady Miasta Bydgoszczy jest wyjątkowa, niesie bowiem swoje oryginalne przesłanie, stąd też dla historii królewskiego miasta jest to wydarzenie. Okrągłe jubileusze nie zdarzają się z kolei zbyt często.

Od kilku lat uczestniczę we wszystkich urodzinowych sesjach Rady Miasta Bydgoszczy, stąd też czuję się uprawniony, do wyrażania opinii o wyjątkowości tego święta. Ubiegłoroczne świętowanie 669 urodzin miasta wspominam jako kreowanie odważnych planów dotyczących dróg wodnych. Przed rokiem radni nagrodzili bowiem prof. Zygmunta Babińskiego, który przed radnymi dzielił się swoimi marzeniami Bydgoszczy jako potęgi wodnej. Wówczas mieliśmy jeszcze nadzieje na powstania Zarządu Dorzecza Wisły w Bydgoszczy, dzisiaj już wiemy, iż większych szans na tę instytucję nie ma. Pojawiły się jednak inne szansę dotyczące wykorzystania potencjału wodnego Bydgoszczy, o których na Portalu Kujawskim piszę dość często.

Wróćmy jednak do 670 urodzin miasta. Los tak sprawił, że urodziny miasta świętowaliśmy tuż po obchodach wielkiego jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski. W ubiegłą niedzielę bp. Jan Tyrawa podkreślał, że to nie przypadek i oba jubileusze należy świętować wspólnie. Tę diagnozę biskupa na uroczystej sesji przypomniał również wicemarszałek Zbigniew Ostrowski. Po części biskup bydgoski wypowiadał się zbieżnie z tezami, które zawarłem przed tygodniem w swojej publikacji – mianowicie Bydgoszcz w swoich dziejach budowała tożsamość tej Polski, której 1050-lecie świętowaliśmy, ale również dzieje łacińskiej europy, której początki sięgają Aten i Rzymu.

W czasach Kazimierza Wielkiego Bydgoszcz miała strategiczne znaczenie dla polskiego państwa, które rywalizowało z Zakonem Krzyżackim. Dlatego też król Kazimierz III Wielki starał się w XIV wieku wzmacniać Bydgoszcz szczególnie.

Jak wielokrotnie we wtorek podkreślał prezydent Rafał Bruski, Bydgoszcz jest największym miastem założonym przez tego władcę, stąd też wyraził ocenę, iż osoby sprawujące władze samorządowe spisały się właściwie. Podobny pogląd wielokrotnie był powtarzany w Filharmonii Pomorskiej. Zapewne ta myśl utkwi mi z tegorocznych obchodów święta miasta najbardziej. Oczywiście te słowa należy traktować z pewnym dystansem, gdyż w dziejach Bydgoszczy znajdziemy również osoby, które zamiast honorem zasłużyły się hańbą. Chodziło bardziej o podkreślenie odpowiedzialności dzisiaj rządzących i przyszłych pokoleń. Prezydent Bruski w swojej wypowiedzi otworzył się również na organizacje społeczne, dając do zrozumienia, że zarówno on jak i samorządowcy nie są nie omylni. To druga ważna myśl jaką zapamiętałem. Wielokrotnie w Filharmonii Pomorskiej nawiązano do postaci jej założyciela Andrzeja Szwalbe, który stał się takim bydgoskim autorytetem.

Przypominać o tym wszystkim trzeba, gdyż w Toruniu niektórzy próbują budować naszemu miastu wizerunek miasta bez tożsamości. Z ubolewaniem przyjąć trzeba, iż uczestniczą w tym również naukowcy. Po raz kolejny jednak powtórzę, iż naszej historii wstydzić się jako bydgoszczanie nie musimy, a nawet więcej – możemy być z niej dumni.

Świętowanie jubileuszu 670-lecia miasta się nie kończy. Zachęcam Państwa do studiowania chociażby myśli samorządowej Andrzeja Szwalbę, który już kilkanaście lat temu przewidywał, że będą powstawać metropolie i szukał jak najlepszego rozwiązania dla grodu nad Brdą.

Z tego miejsca chciałbym Państwa zaprosić 30 kwietnia na Mszę Świętą w intencji Bydgoszczy, która o godzinie 17:00 zostanie odprawiona w nadzwyczajnym rycie rzymskim (język łaciński) w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa przy Placu Piastowskim. Odprawiona zostanie ona w intencji Bydgoszczy. Ryt nadzwyczajny kojarzy się z większymi uroczystościami, a taką na pewno jest jubileusz 670-lecia. To zaproszenie szczególnie kieruję do samorządowców.

Warto się zastanowić również nad tym, abyśmy zebrali się 5 maja pod pomnikiem Henryka Sienkiewicza (Park Kochanowskiego). Tego dnia przypadać będą jego urodziny. W okresie międzywojennym, to w naszym mieście powstał pierwszy poświęcony jemu pomnik. Autora ,,Krzyżaków” chciano wyróżnić, aby podkreślić symboliczne znaczenie Bydgoszczy jako miasta broniącego państwa polskiego i polskości przed żywiołami germańskimi. Warto to podkreślić szczególnie w jubileusz 1050-lecia polskiej państwowości.

Łukasz Religa