Czekając na rewitalizację dróg wodnych zapomnieliśmy o rozwoju kolei

intermodal2

Lokalizacja terminami multimodalnych według rozporządzenia PE i Rady

W województwie kujawsko-pomorskim tematyka rewitalizacji dróg wodnych cieszy się bardzo dużym powodzeniem i liczyć może na duże wsparcie Samorządu Województwa. Na dzisiaj jest to jednak pieśń dalszej przyszłości. Nie ujmując nic tym ambitnym planom, można jednak zauważyć, że tak bardzo zapatrzyliśmy się w czar rewitalizacji Wisły, że przegapiliśmy szansę, aby z Bydgoszczy zrobić ważne centrum logistyczne w oparciu o transport kolejowych, choć mamy dogodne położenie wzdłuż tzw. magistrali węglowej.

Przez Bydgoszcz przebiegają dwie najważniejsze linie kolejowe, z punktu widzenia towarowego, łączące porty trójmiejskie ze Śląskiem, a w ramach transeuropejskiego korytarza Bałtyk – Adriatyk nawet z Europą Południową, na Włochach skończywszy. W ostatnim czasie zintensyfikowano w Bydgoszczy działania na rzecz utworzenia w Bydgoszczy terminala intermodalnego, który pozwalałby przeładowywać towary z transportu drogowego na kolejowy.

Odnieść można jednak wrażenie, że bierzemy się za to dość późno. Być może z tego też powodu przegapiliśmy szansę, aby odgrywać kluczową rolę w inicjatywie rządu chińskiego Nowego Jedwabnego Szlaku, bycia kluczowym centrum logistycznym dla krajów Unii Europejskiej (ostatecznie wskazano na Łódź).

Patrząc na problem politycznie, to można zauważyć, iż za bardzo nastawiliśmy się na drogi wodne, odpuszczając zabieganie o inwestycje kolejowe. Szkoda tym bardziej, że w odpowiedzi na interpelacje posła Schreibera duży potencjał Bydgoszczy zauważyła należąca do Skarbu Państwa spółka Lotos Kolej, która odgrywa dość dużą rolę na polskim rynku przewozów intermodalnych. Marszałek Piotr Całbecki pytany przez radnego Andrzeja Walkowiaka, dlaczego nie zapisano w Strategii Rozwoju Województwa węzła multimodalnego, choć według Rozporządzenia Parlametnu Europejskiego i Rady o lokalizacji terminali multimodalnych transeuropejskiej sieci TEN-T, takowy miał powstać w Bydgoszczy, potwierdził to co piszę powyżej. Całbecki stwierdził po prostu, że my skupiamy się na porcie rzecznym, według wstępnych badań ma powstać w Solcu Kujawskim.

Problem jednak w tym, że ten port szybko nie powstanie (odchodząc już od tego, że gmina Solec Kujawski to już nie Miasto Bydgoszcz, jeżeli mamy się trzymać zapisów Rozporządzenia PE i Rady), gdyż Polska ma duże zaniedbania w kwestii rewitalizacji dróg wodnych. Wisła przez długi czas nie będzie się nadawać do transportu. Nowy rząd do problematyki podszedł dość ambitnie, jak spojrzymy na poprzednie rządy w historii III RP, ale efekty zapowiadanych inwestycji w drogi wodne odczujemy jednak dopiero znacznie po 2020 roku.

Terminal intermodalny skupiający się głównie na transporcie kolejowym mógłby natomiast śmiało powstać w Bydgoszczy do 2020 roku. Taka infrastruktura powstaje właśnie w Zajączkowie niedaleko Tczewa. Cały czas jednak zaczarowani pieśnią przyszłości dotyczącą dróg wodnych, tej szansy jakoś specjalnie nie chcemy wykorzystać.

Łukasz Religa