Kronika Bydgoska skończy 50 lat

Okładka z 1967 roku

Okładka z 1967 roku

Za kilka tygodni wydany zostanie kolejny numer ,,Kroniki Bydgoskiej” wydawanej przez Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy. Będzie to wydanie jubileuszowe, najstarszego bydgoskiego roczniku. Pierwszy numer ,,Kroniki Bydgoskiej” wydany został w 1967 roku i to jemu będę chciał się przyjrzeć w niniejszej publikacji.

Dwadzieścia lat upłynęło od czasu, kiedy Bydgoszcz, umęczona uciskiem okupacyjnym, powróciła dożycia w łonie Macierzy. W mieście, odznaczonym w roku 1946 orderem Krzyża Grunwaldu za obronę polskości i walkę z niemczyzną, radośnie zabrzmiała znowu polska mowa, zakpiło życie, nastąpił okres szybkiego rozwoju we wszystkich dziedzinach. Bardziej centralne położenie Bydgoszczy w warunkach powojennych sprawiło, że stała się ona jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Polsce na szlakach drogowych, kolejowych i wodnych – pisał w przedmowie do wydania Edward Szmańda.

W dalszej części przedmowy Szmańda wyjaśnia, dlaczego ukazał się w ogóle pierwszy numer ,,Kroniki Bydgoskiej”:

I oto teraz z okazji Tysiąclecia Państwa Polskiego oraz 20-lecia życia i rozwoju miasta w warunkach Polski Ludowej ukazuje się tom ,,Kroniki Bydgoskiej”, wydawnictwa pomyślanego jako rocznik, a poświęconej sprawom bydgoskim. Nie jest to przejaw szczególnych ambicji, lecz rzeczywistej potrzeby i usilnych dążeń sfer kulturalnych miasta, skupionych głównie wokół Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy.

Pierwsze wydanie liczyło niecałe 100 stron. Znalazło się w nim kilka artykułów. Pierwszym była publikacja Kazimierza Maludzińskiego pt. ,,Bydgoszcz w XX-leciu PRL”, który udostępniamy w wersji PDF do pobrania – tutaj. Kolejne publikacje dotyczą II wojny światowej i problematyki przedwojennych relacji polsko-niemieckich.

Skoro w nazwie periodyku pojawia się słowo ,,kronika”, to również nie mogło zabraknąć treści będących kronikami. Anna Perlińska opracowała kronikę najważniejszych wydarzeń w Bydgoszczy w roku 1945 (do pobrania w pdf), Jerzy Makowski zaś kronikę życia społecznego i kulturalnego w roku 1963. Opublikowane zostało również sprawozdanie z działalności Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy w latach 1962-1963.

Ciekawym dziełem jest też artykuł Wojciecha Karbownika o perspektywach rozwoju Bydgoszczy, do którego postaramy się nawiązać w niedalekiej przyszłości. Warto bowiem podjąć refleksje jak z perspektywy roku 1967 widziano przyszłość naszego miasta.

Łukasz Religa