Koncepcja utworzenia hubu intermodalnego w Bydgoszczy zyskuje coraz większe znaczenie

Temat w Bydgoszczy funkcjonuje zaledwie kilka miesięcy – chodzi o budowę suchego portu, który obsługiwałby kontenery z portów w Gdańsku i w Gdyni. Opisywana instalacja ma być trzonem w oparciu o który powstać ma w Bydgoszczy znaczący węzeł multimodalny. Ostatnia sesja Sejmiku Województwa pokazuje, iż nabiera on ona coraz większego politycznego znaczenia.

W pewnym sensie jest to alternatywa wobec planów zapisanych w Strategii Rozwoju Województwa do 2020 roku, gdzie rolę kluczową odgrywać ma port rzeczny w okolicach Bydgoszczy i Solca Kujawskiego. Słabość tej koncepcji wskazuje uzależnienie od rewitalizacji Wisły co nastąpi jak się szacuje za 30 lat. Natomiast na kaskadyzację drogi wodnej E-70 (Kanał Bydgoski – Noteć) nie liczmy, bowiem na tej drodze wodnej z racji uwarunkowań naturalnych nigdy nie zobaczymy dużej barki. Strategia rozwoju województwa zakłada dodatkowo powstanie terminali przeładunkowych drogowo-kolejowych w Laskowicach Pomorskich i w Inowrocławiu. Mamy zatem do czynienia z rozproszeniem węzła multimodalnego na szerszy obszar.

Bydgoska koncepcja (tak ją będę nazywał umownie) zakłada dążenie do budowy w ciągu najbliższych lat do suchego portu przeładunkowego – swoistego hubu dla portów w Gdańsku i w Gdyni, co mogło by nastąpić w ciągu kilku lat , wzdłuż linii kolejowej nr 201, która przebiega przez przemysłowe tereny Bydgoszczy. Inwestycję można by zrealizować przed 2020 rokiem, mniej więcej w okresie oddania do użytku drogi ekspresowej S-5, która będzie ważnym ogniwem bydgoskiego węzła multimodalnego.

Hub w Bydgoszczy byłby elementem nowoczesnej organizacji transportu w korytarzu Bałtyk – Adriatyk. Kontenery z portów w Gdańsku i w Gdyni przywożone byłyby do Bydgoszczy i dopiero stąd ruszałby duży pociąg w kierunku regionu przy morzu Adriatyckim. Po drugiej strony spodziewać się możemy powstania również tego typu hubów, skąd towary byłyby już mniejszymi pociągami rozdysponowywane w kierunku chociażby portów w Wenecji, Racenie, Trieście, czy Koprze. Taki hub mógłby powstać chociażby we włoskim Udinese, z racji swojego położenia. Czesi planują budowę terminalu mutlimodalnego w Paskovie, który pozwalałby na przeładunek kontenerów wcześniej załadowanych w Bydgoszczy na Korytarz Orientalny, który przez Węgry, Rumunię i Bułgarię biegnie do Grecji. Być może ważną rolę jako węzeł odegra stolica Słowacji Bratysława.

Grafika: RFC5

Grafika: RFC5

 

Rozwój tego szlaku transportowego leży w zainteresowaniu Szwedów, dla których droga w kierunku Morza Adriatyckiego biegnie przez port w Gdyni i miejmy nadzieję, że niedługo również przez hub w Bydgoszczy.

Większe znaczenie drogi nr 201

Jeszcze niedawno prywatny kapitał zainteresowany był budową takiego hubu w Tczewie. Działania inwestycyjne polskiego rządu przeniosą jednak intensywność ruchu towarowego z linii nr 131 w większym stopniu na linię nr 201 biegnącą prosto z gdyńskiego portu. Wpłynie to na zwiększenie strategicznego położenia Bydgoszczy. Tczew przestaje być atrakcyjny, bowiem jest daleko położony od linii nr 201. O planowanych inwestycjach na linii 201 mówi się dość dużo w naszym regionie, warto dodać jednak, że zmodernizowana ma być również linia kolejowa nr 203 na odcinku Tczew – Czersk. Stąd też pociągi towarowe jadące z Gdańska linią nr 131 będą w dużej mierze odbijać w Tczewie na linie nr 203, a następnie linie nr 201. W praktyce sprawia to, że zapisany w strategi rozwoju województwa terminal kolejowo-drogowy w Laskowicach Pomorskich traci również na znaczeniu. Linia nr 131 ma natomiast służyć głównie pociągom pasażerski, przede wszystkim szlakowi: Trójmiasto – Bydgoszcz – Poznań.

Składnikami węzła multimodalnego w Bydgoszczy w przyszłości powinien być również terminal cargo w Porcie Lotniczym Bydgoszczy i w dalszej przyszłości port śródlądowy. Priorytetem musi być jednak hub kolejowy. Przy takim planie konieczne będzie jednak połączenie portu lotniczego z linią kolejową nr 201. Stąd też samorządowcy i parlamentarzyści większy nacisk powinni kłaść na potrzebę realizacji tej inwestycji, która oprócz korzyści dla węzła multimodalnego, mogłaby również zrewolucjonizować transport miejski w Bydgoszczy.

Radni wojewódzcy popierają

Koncepcja ,,bydgoska” od początku miała poparcie dwójki radnych wojewódzkich z Bydgoszczy – Andrzeja Walkowiaka i Romana Jasiakiewicza, którzy na ostatnim posiedzeniu weszli w polemikę z pełnomocnikiem marszałka do spraw dróg wodnych dr Wrońskim. Oddźwięk tego wystąpienia był na tyle duży, iż nawet marszałek województwa Piotr Całbecki w rozmowie radiowej nie kwestionował potrzeby budowy suchego portu.

Łukasz Religa