Żeby nie zaprzepaścić zwycięskiego powstania

dsc08110Podczas obchodów 98-tej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego w Bydgoszczy wyrażony został niepokój nasilającymi się podziałami politycznymi w dzisiejszej Polsce – Módlmy się, żeby nie zaprzepaścić tamtego zwycięstwa – apelował na początku Mszy Świętej ks. płk. Zenon Surma, co miało przypomnieć, że brak jedności już raz Polaków pozbawił niepodległości. Podczas uroczystości nie komentowano jednak bieżących wydarzeń politycznych, skupiono się bardziej na refleksji historycznej.

Homilię podczas Mszy Świętej wygłosił bp. Jan Tyrawa, który z dużą dumą odnosił się z pojęciem ,,narodu polskiego – Naród nie istnieje bez historii, tradycji, bez fundamentalnych wartości na których się buduje.

Zdaniem bp. Tyrawy Powstanie Wielkopolskie było właśnie jednym z elementów, które kształtowały polski charakter narodowy, w którym zauważa on odznaki – Miłości umiłowania wolności, swojego społeczeństwa i swojego narodu. Umiłowania przede wszystkim godności tego państwa – według biskupa to właśnie to skłoniło Wielkopolan do podjęcia walki przed 98 laty.

– Po to jest dzisiejsze spotkanie, abyśmy widzieli ciągłość pokoleń (…) potrafili budować przyszłość, aby nie zmarnować ofiary poprzednich pokoleń (…) Zachowali to wszystko co wyróżnia nas od innych narodów. Nie tylko módlmy się w intencji ofiar, ale również o nas samych i prawe sumienia – wyjaśniał bp. Jan Tyrawa.

Tradycyjnie po eucharystii nastąpił przemarsz pod jedyny w Polsce Pomnik Nieznanego Powstańca Wielkopolskiego – Walk w Bydgoszczy nie było. Jednak Bydgoszcz w efekcie ogromnego sukcesu jakim zakończyło się Powstanie Wielkopolskie odegrała rolę nie pośrednią, a niektórzy mówią nawet kluczową – mówił w dalszej części uroczystości wicewojewoda Józef Ramlau – Bydgoszcz w 1918 roku zamieszkała była w 60% przez ludność niemiecką. Bydgoszcz była ogromnym i dobrze uzbrojonym garnizonem. Polacy, mieszkańcy Bydgoszczy, skutecznie wiążąc siły niemieckie, skutecznie uniemożliwiły udział tego garnizonu, w znacznej części dobrze przygotowanych żołnierzy, w tłumieniu Powstania Wielkopolskiego. Bydgoszczanie indywidualnie przedostawali się na teren walk i tam walczyli.

– Wielkopolanie przeciwstawili się potędze pruskiej nie tylko mając za sobą nie tylko dzielne serca i gorące głowy, za nimi były całe dziesięciolecia organicznej pracy w stowarzyszeniach oświatowych, spółdzielczych, gospodarczych i samopomocowych. Gdy wreszcie stosowny moment, w ciągu kilku zaledwie miesięcy, siły powstańcze przekształciły się w regularną armię liczącą 100 tys. żołnierzy. Wielkopolanie podjęli walkę i ją zwyciężyli – mówił wicemarszałek województwa Zbigniew Ostrowski.

Portal Kujawski