Jasiakiewicz: Czy jest sens czekać 20-30 lat na transport wodny?

IMG_3477_bPatrząc z perspektywy rozwoju Bydgoszczy informacja przedstawiciela marszałka na temat prac nad koncepcją portu rzecznego, wydawała się jednym z istotnych punktów wczorajszej sesji Rady Miasta Bydgoszczy. Jak spojrzymy jednak na zainteresowanie radnych, temat ten budził mniej uwagi od tego jak będzie nazywał się jeden z parków oraz sprawy ulokowania pomnika.

Marszałka województwa reprezentował podczas obrad bydgoskiego samorządu, pełnomocnik ds. dróg wodnych Stanisław Wroński. Przedstawił on informację ogólną na temat realizacji projektu EMMA, w ramach którego opracowane ma zostać studium dla lokalizacji portu rzecznego na obszarze Bydgoszcz – Solec Kujawski. Na chwilę obecną dokładna lokalizacja nie jest ustalona.

Prezydent Rafał Bruski poprosił o odniesienie się do toruńskiej inicjatywy, skąd wypłynęła do ministerstwa petycja, o to aby główny port multimodalny powstał w Toruniu, a nie Bydgoszczy. Prezydent oczekiwał jednoznacznego stanowiska marszałka w tej kwestii.

Trzeba przyznać, że takowe z ust Stanisława Wrońskiego padło, który wskazał, że w Toruniu nad Wisłą nie ma nawet fizycznej możliwości ulokowania takiego portu, stąd też inicjatywa ta nie ma racji bytu. Wroński wyjaśnił jedynie, że Toruń może w przyszłości rozważać powstanie portu, ale na mniejszą skalę.

– Miejmy świadomość, że z tej konwencji, na tym etapie, dla realizacji tego zadania, pt. Węzeł Multimodalny nic jeszcze nie wynika. Potrzebna jest aktualizacja sieci TEN-T, posiedzenie planowane jest dopiero w roku 2023. Wtedy Wisła i Odra mogą znaleźć się w TEN-T i dopiero wtedy będzie można mówić o jakiś pieniądzach na ten cel – mówił z kolei radny wojewódzki Roman Jasiakiewicz, który na obradach Rady Miasta pojawił się gościnnie.

Jasiakiewicz wskazywał jednoznacznie – Jeżeli transport wodny to jest kwestia 20-30 lat to od pierwszej sesji sejmiku pytam dlaczego poświęcamy temu tyle uwagi?

W jego opinii dzisiaj powinniśmy się skupić przede wszystkim na wykorzystaniu potencjału kolei, czyli planów modernizacji linii linii kolejowej nr 201 (w tym tygodniu podpisano ważny przetarg na opracowanie koncepcji rozbudowy do drugiego toru oraz elektryfikacji) oraz planowanej budowy dróg ekspresowych S-5 i S-10, a także funkcjonowania w Bydgoszczy lotniska – Są to rzeczy na wyciągnięcie ręki w perspektywie 3-5 lat. Czy lepiej czekać 20-30 lat, czy lepiej te trzy elementy wykorzystać jak najszybciej? – pytał.

Radny wojewódzki wyraził przy tym nadzieje, że pomimo braku finansowania na chwilę obecną, droga ekspresowa S-10 powstanie w miarę szybko.

Portal Kujawski