Zmiany jakie zakłada projekt ustawy PiS w prawie wyborczym

2dacb355c34cd8221d9ec0471ef55b98_XLWraz z tym jak rok 2017 kroczył do końca, powoli zaczynaliśmy zabierać się za analizy nowego podziału województwa kujawsko-pomorskiego na okręgi wyborcze do Sejmiku Województwa. Nakazywały do tego przesłanki obiektywne, które wskazywały, iż za rok nie będziemy wybierać ponownie 33 radnych wojewódzkich, ale tylko 30. Opublikowany przez posłów Prawa i Sprawiedliwości projekt ustawy sprawia, że sytuacja dość mocno się odwraca.

Na początek postaram się w skrócie opisać jak sytuacja wygląda obecnie – z danych komisarza wyborczego wynika, iż liczba mieszkańców w województwie kujawsko-pomorskim spadła poniżej 2 mln mieszkańców (nie są one tożsame z szacunkami GUS), co jak nie stanie się cud, będzie stwierdzone również w podsumowaniu liczby wyborców na dzień 31 grudnia bieżącego roku. Komisarz zatem na początku przyszłego roku stwierdzi, iż z racji spadku liczby mieszkańców liczba radnych wojewódzkich wybieranych na jesień wyniesie 30. Następnie Sejmik Województwa (w praktyce koalicja która wybrała Piotra Całbeckiego na marszałka województwa oraz niedopuściła do Zarządu Województwa żadnej osoby popieranej przez bydgoskie siły polityczne) dokona podziału tych 30 mandatów na okręgi.

Jeżeli dokonamy podziału mandatów w oparciu o obecne okręgi wówczas strona wschodnia województwa utraci trzech radnych w stosunku do zachodniej (będzie to wyrównanie utraty mandatu przez Bydgoszcz poprzez zabiegi matematyczne sprzed 4 lat). Podział wyglądałby następująco:

Okręg nr 1 – Miasto Bydgoszcz – 5 mandatów

nr 2 – powiaty: bydgoski, nakielski, sępoleński, świecki i tucholski – 6 mandatów

nr 3 – Grudziądz oraz powiaty:grudziądzki, golubsko-dobrzyński, wąbrzeski i brodnicki – 4 mandaty (- 1 do obecnego statusu)

nr 4 – Toruń oraz powiat toruński i chełmiński – 5 mandatów (-1 do obecnego statusu)

nr 5 – powiaty: inowrocławski, mogileński, radziejowski i żniński – 5 mandatów

nr 6 – Włocławek oraz powiaty: włocławski, aleksandrowski, lipnowski i rypiński – 5 mandatów (-1 do obecnego statusu).

Nadmienię, iż okręg nr 4 przed 4 laty zyskał dodatkowy mandat kosztem okręgu nr 1.

Powyższy podział przy obecnym prawie nie mógłby jednak funkcjonować, bowiem liczba radnych w okręgu musi wynosić przynajmniej 5, na co nie kwalifikowałby się okręg nr 3. Zatem konieczne byłoby zmienienie granic okręgów, co daje szansę politykom na zniwelowanie straty wschodniej części województwa.

Kluczowe zmiany

Procedowany w sejmie projekt ustawy zakłada, iż liczba radnych wybieranych w okręgu musi wynosić przynajmniej 3, a co za tym idzie nie będzie żadnej przeszkody, aby w okręgu nr 4 wybierać 4 radnych. Na dodatek jeżeli miałoby dojść do zmiany granic okręgów, to dokona jej w ciągu trzech miesięcy od wejścia w życie nowej ustawy nowy Komisarz Wyborczy, a nie Sejmik Województwa zdominowany przez frakcję Całbeckiego i Bobera. Miejmy nadzieję, że będzie on bardziej życzliwy Bydgoszczy od tych polityków.

Łatwiej z obywatelskimi uchwałami

Projekt ustawy autorstwa posłów PiS zakłada wiele zmian, o których w przestrzeni medialnej zbytnio się nie mówi. Jedna z nich zakłada, że w miastach powyżej 20 tys. mieszkańców do wniesienia obywatelskiego projektu uchwały należy zebrać przynajmniej 500 podpisów. Przepisy zawarte w Statucie Miasta Bydgoszczy jako wymóg stawiają obecnie 1 tys. podpisów. Stąd też jeżeli ustawa wejdzie w życie, to jako prawo nadrzędne nad samorządowym, zmniejszy ten wymóg o połowę. Czyli inicjatywom obywatelskim będzie łatwiej.

Ustawa miałaby wprowadzić również obligatoryjny próg 2 tys. dla obywatelskich projektów uchwał wnoszonych do sejmików. Obecny Statut Województwa Kujawsko-Pomorskiego w ogóle nie przewiduje możliwości wnoszenia projektów obywatelskich.

Propozycje PiS zakładają również możliwość funkcjonowania budżetów obywatelskich na szczeblu samorządów wojewódzkich. Nie będzie on jednak obligatoryjny (ustawa narzuci tylko obowiązkowo budżety obywatelskie miastom na prawach powiatu jak np. Bydgoszcz). Jest to oczywiście w chwili obecnej tylko projekt, stąd też warto rozważyć – czy nie zachęcić naszych lokalnych posłów do wprowadzenia zapisów obligujących sejmiki do wdrażania budżetów obywatelskich. Patrząc na ostatnie wydarzenia, taki wojewódzki budżet obywatelski mógłby być drogą do wprowadzenia przez bydgoszczan do budżetów funduszy na opracowanie dokumentacji budowlanej dla czwartego kręgu Opery Nova.

Łukasz Religa