Marka Bydgoszczy – propozycje i potencjalne korzyści

DSC04794W ostatnim czasie mamy w Bydgoszczy ożywioną debatę na temat marki miasta, do tej pory dyskusje toczyły się na mniej medialnych spotkaniach. Firma Synergia zakończyła wielomiesięczne i ogłosiła swoją propozycję ,,Kultura Jakości”. Pojawiły się jednak również inne propozycje niezależne.

Zazwyczaj staramy się zabierać głos aktywnie, co wiąże się również z prezentowaniem swoich propozycji. Szukamy jako Bydgoszcz marki, aby pomogła nam w promowaniu się i przyciąganiu turystów. Jak dość zgrabnie wyjaśnił Piotr Lutek z firmy Synerga – Marka ma budować w głowie pewne skojarzenia. Stąd też jeżeli marka ma skutecznie dla Bydgoszczy pracować, to wszyscy w swojej aktywności powinniśmy do niej odpowiednio nawiązywać, aby wśród naszych odbiorców budować określone skojarzenia o Bydgoszczy.

Firma Synergia zaproponowała ,,Kulturę Jakości” – pomysł przez jednych został przyjęty ciepło, pojawiły się również głosy krytyczne. Mamy także kontrpropozycje, choć jak je przeanalizujemy to zauważymy, że niektórzy nie do końca rozumieją idei tworzenia marki, która ma na celu nie budowanie politycznej idei, ale typowo cele reklamowe. Polityka i reklama natomiast niezbyt ze sobą współgrają. Celem dalszej naszej debaty powinno być zatem szukanie wspólnych mianowników i próby znalezienia miejsca również dla innych pojawiających się propozycji marek pod tą marką wiodącą, którą najprawdopodobniej zostanie ,,Kultura Jakości”.

Pół roku temu z inicjatywy Kujawsko-Pomorskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej i Bydgoskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej odbyło się spotkanie z ekspertami Best Place, na którym przedstawiciele różnych gałęzi lokalnej branży turystycznej próbowali również szukać marki dla Bydgoszczy. W toku tych rozmów wyszło, że markę powinniśmy budować wokół takich haseł jak ,,solidność i rzetelność”. Sugerowano, iż Bydgoszcz powinna nie tylko dbać o turystę wysoką jakością noclegu, ale również kulturą bycia, którą odczuwa turysta wychodząc na ulicę. Już w styczniu bieżącego roku odbyło się spotkanie przygotowujące bydgoską branżę turystyczną do spotkania touroperatorami (działających na rynkach zagranicznych), które planowane jest przy okazji targów po świętach Wielkanocnych. Uznano w lokalnych organizacjach turystycznych, że samo zorganizowanie takiego spotkań biznesowych z touroperatorami to za mało, dlatego obecnie trwają szkolenia i warsztaty, które mają sprawić, że będzie można pokazać bydgoskie usługi od strony ,,solidności i jakości”. Dzieje się to w ciszy debaty publicznej, ale w ten sposób marka wdrażana jest w praktyce.

Formalnie ByLOT ani K-POT propozycji nazwy marki nie przedstawili, jednak jak spojrzymy na ,,Kulturę Jakości” zaproponowaną na zlecenie bydgoskiego ratusza, mamy tutaj wiele zazębiających się elementów.

Inne propozycje

,,Bydgoszczy Łączy Wodą” – propozycja działaczy partii Nowoczesna. Jest to nawet zgrabna propozycja, ale trudno się nie zgodzić wypowiedzi Piotra Lutka na łamach Gazety Wyborczej, że Bydgoszcz jest zbyt dużym miastem, aby opierać swoją markę tylko na jednym zasobie jaką jest woda. Tej koncepcji nie należałoby jednak wyrzucać do kosza, ale wykorzystać jako element w głównej marce.

,,Bydgoszcz Otwarta i Tolerancyjna” – propozycja zgłoszona przez Bydgoskie Forum Obywatelskie, zaangażowane głównie w krytykowanie polskiego rządu. Jest to jak można łatwo zauważyć propozycja polityczno-ideologiczna, a celem marki jest budowanie lokalnej turystyki, a nie oddziaływania danej idelogii, stąd też ten pomysł nie wnosi nic w debatę.

,,Bydgoszcz Miasto Skarbów” – propozycja działaczy Stowarzyszenia Endecja, związana z ostatnimi odkryciami archeologicznymi w Katedrze Bydgoskiej. Jej podstawowym i dyskwalifikującym ją mankamentem jest brak oryginalności, bowiem taki zwrot był już używany w przypadku innych miast. Ponadto budowanie marki w oparciu o jednorazowe odkrycie świadczy o braku długofalowego myślenia.

Gród Kazimierza Wielkiego

Pierwsze próby budowania jakiejkolwiek marki dla Bydgoszczy podjęło blisko 10 lat temu Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy. Była to jednak próba bardziej zbudowania marki historycznej. Propozycja TMMB brzmiała Bydgoszcz – Gród Kazimierza Wielkiego – jej celem było pokazanie na arenie ogólnopolskiej, że nasze miasto również ma ciekawe dzieje. Wysiłki Towarzystwa jednak to było za mało, aby udało się tą markę rozpowszechnić. Wówczas widocznie byliśmy jeszcze zbyt mało świadomi potrzeby zbudowania wokół Bydgoszczy marki.

Podsumowanie

Marka Bydgoszczy ma wywoływać skojarzenia o naszym mieście przede wszystkim wśród potencjalnych turystów. Użycie zwrotu ,,jakość” ma na celu pokazanie, iż przyjeżdżając nad Brdę wyjedziemy zadowoleni. Można odnieść wrażenie, że jednak nie wszyscy uczestnicy debaty o marce nie rozumieją tej zależności. Ważne będzie jednak, aby za samą marką szła również wysoka jakość usług turystycznych, inaczej może stać się tak, że jako Bydgoszcz staniemy się miastem przereklamowanym.

Łukasz Religa