Pieniądze na promocję spalarni można było wydać bardziej racjonalnie

spalarniaW poniedziałek na Portalu Kujawskim pojawiła się informacja, iż uroczystość przecięcia wstęgi w spalarni ProNatury kosztowała ponad 100 tys. zł. Internauci na kilometr widzą, że uzasadnić tak wysoki wydatek będzie trudno, bowiem gościom postawiono jedynie kawę, herbatę, soki i ciastka. W międzyczasie pojawiła się informacja, iż utworzenie i obsługa strony internetowej to ponad 168 tys. zł. ProNatura wyjaśnia, że tak duże pieniądze trzeba było wydać, bowiem wymagała tego od nas Unia Europejska.

Koszt budowy Międzygminnego Kompleksu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych przekroczył 0,5 mld zł, stąd też wydatki na reklamę projektu i informowanie o nim przekroczyły milion złotych, a jak dodamy do tego edukację ekologiczną ponad 3 mln zł. Zgodnie z wytycznymi dla projektów współfinansowanych przez Unię Europejską w latach 2007-2013, beneficjenci zobowiązani byli projekt zareklamować, ale Bruksela w żadnym wypadku nie oczekiwała organizacji przecięcia wstęgi za 100 tys. zł.

Polityka Unii Europejskiej w tej materii jest dość elastyczna. Beneficjent ma dużą przestrzeń do swojej inwencji – UE ani nie nakazuje stosowania jakiś narzędzi promocyjnych oraz informacyjnych, ani też nie zakazuje stosowania określonych narzędzi promocyjnych. Istotne jest natomiast, aby wydatkowanie funduszy było racjonalne i uzasadnione. Czy wydanie ponad 100 tys. zł na przecięcie wstęgi lub ponad 168 tys. zł na stronę internetową to wydatek racjonalny? To już zagadnienie na osobne rozważania.

Bardziej zaradni samorządowcy mając do wydatkowania duże fundusze na promocje, postanowili wykorzystywać je do wspierania wydarzeń kulturalnych i sportowych. Można bowiem w foyer dużego wydarzenia kulturalnego postawić specjalne stoisko informujące o realizowanej inwestycji za pieniądze unijne. Na takiej podstawie można przy udziale funduszy europejskich wesprzeć budżet wydarzenia, tym samym zmniejszając zaangażowanie środków z budżetu samorządu na jego dotowanie, dzięki czemu można by zmniejszyć deficyt miasta.

W przypadku promocji spalarni zbyt kreatywnie do tematu nie podeszliśmy, woleliśmy dać zarobić agencjom reklamowym.

Łukasz Religa