Rządowy Instytut o funkcjonowaniu ZIT – wstępne założenia nie są spełnione

Grafika: Obserwatorium Polityki Miejskiej

Grafika: Obserwatorium Polityki Miejskiej

Podległy rządowi Krajowy Instytut Polityki Przestrzennej i Mieszkalnictwa opublikował raport o stanie funkcjonowaniu ZIT-ów w roku 2017. Jednym z podstawowych narzędzi funkcjonowania Miejskich Obszarów Funkcjonalnych jest organizacja transportu podmiejskiego i jego dostępność dla mieszkańców. Ta w skali kraju wynosi zaledwie 60%.

Obserwatorium Polityki Miejskiej uznało, że optymalna odległość przystanku autobusowego lub tramwajowego na obszarze zabudowanym powinna wynosić do 640 metrów oraz 960 metrów od komunikacji kolejowej. Jak wynika z raportu ,,Raport o stanie polskich miast”. W praktyce są to jednak 2 km, stąd też w skali kraju obliczono, iż powyższe założenia dotyczą tylko 60% mieszkańców MOF (ZIT-ów wojewódzkich).

Jeżeli chodzi o odległość 960 metrów do przystanku kolejowego, taka średnia osiągnięta zostaje tylko w MOF Warszawy, minimalnie poza znajduje się MOF Poznania. Najgorzej wypada MOF Bydgoszczy i Torunia gdzie wynosi ona 3187 metrów. Duży wpływ na tą niekorzystną statystykę mają gminy położone we wschodniej części MOF: Chełmża i Czernikowo, gdzie wymóg dotyczący dostępności przystanków obejmuje 0% mieszkańców. Jeżeli chodzi o część ,,bydgoską” to najlepiej wypada Nakło (62%) i Osielsko (61%). Białe Błota, Nowa Wieś Wielka i Solec Kujawski mieszczą się w przedziale 40-60%, najgorzej wypada Szubin, Sicienko, Dobrcz i Dąbrowa Chełmińska poniżej 20%.

Jeżeli chodzi o odległość do przystanku to najlepiej wypada Osielsko, gdzie wynosi ona średnio nieco ponad 500 metrów, w Białych Błotach jest to już powyżej 600, zaś Nowej Wsi Wielkiej 700.W Nakle mamy 1,3 km, w Koronowie i Solcu Kujawskim ponad 1,5 km, natomiast w pozostałych gminach jak Szubin, Siecienko, czy Łabiszyn powyżej 2,5 km.

BIT City nie pomaga

Ciekawym przykładem jest MOF bydgosko-toruński. Poprawna integracja transportu publicznego odnosi się przede wszystkim do komunikacji między rdzeniami, gdyż wprowadzono bilet aglomeracyjny BiT City, obejmujący podróże komunikacją miejską oraz pociągami REGIO. Jednakże analiza sytuacji w pozostałych gminach, niezlokalizowanych między Bydgoszczą a Toruniem, wykazała, że są one niewystarczająco zintegrowane z rdzeniami – czytamy w ,, ,,Raporcie o stanie polskich miast””

Autorzy opracowania wskazują również – Nierównomiernie rozwija się również sieć komunikacji

podmiejskiej w obszarze funkcjonalnym bipolu Bydgoszcz – Toruń – o ile gminy wokół Bydgoszczy są skomunikowane z miastem, o tyle wokół Torunia gminy niesąsiadujące bezpośrednio z rdzeniem są często w ogóle pozbawione dostępu do komunikacji publicznej.

Raport wskazuje również, że konkurencyjnie wobec MOF Bydgoszczy i Torunia funkcjonuje Stowarzyszenie Metropolia Bydgoszcz, co wskazywać może niezbyt dobrą współpracę bydgosko-toruńską- W przypadku Bydgoszczy i Torunia mamy do czynienia z dublowaniem się struktur współpracy. Wymuszenie jednego ZIT-u dla obu ośrodków przez wytyczne ministerialne doprowadziło wprawdzie do powstania porozumienia na rzecz realizacji projektów w ramach strategii ZIT, ale już we wrześniu 2016 roku powołano do życia niezależne Stowarzyszenie Metropolia Bydgoszcz, obejmujące 18 gmin należących do powiatu bydgoskiego i nakielskiego oraz same powiaty..

W podsumowaniu wskazuje się natomiast, iż większość realizowanych w ramach ZIT projektów transportowych (z wykorzystaniem funduszy unijnych dedykowanych dla ZIT) prowadzona jest indywidualnie przez samorządy, zamiast w ramach porozumienia z innymi członkami ZIT-ów (MOF-ów), co można odebrać jako wykazanie, iż ta forma współpracy nie funkcjonuje jak zakładał poprzedni rząd wdrażając ją.

Łukasz Religa