Możliwe scenariusze podziału województwa na okręgi

Urząd Marszałkowski w Toruniu

Urząd Marszałkowski w Toruniu

Według Komisarza Wyborczego liczba mieszkańców naszego województwa wynosi nieco ponad 1 mln 987 tys., czyli z racji spadku poniżej 2 mln mieszkańców będziemy wybierać nie 33, ale tylko 30 radnych wojewódzkich. Prezentujemy możliwe matematycznie scenariusze, decyzja należeć będzie jednak do polityków.

Kilka dni temu poznaliśmy treść koncepcji Zarządu Województwa, zakładającej propozycję nowego podziału na okręgi. Zakłada ona dość daleko idące zmiany w granicach okręgów. Wydaje się jednak być najbardziej prawdopodobną, bowiem Zarząd Województwa ma za sobą koalicję PO – PSL. O niej jednak napiszę później. Najpierw bowiem przedstawię w mojej opinii najbardziej sprawiedliwą koncepcję. Zakładam, że wszyscy wiedzą dlaczego konieczna jest zmiana granic – jeżeli ktoś nie jest na bieżąco, polecam swoją archiwalną publikację-

Wychodząc z założenia, iż zmiany granic okręgów nie powinny nieść dla mieszkańców rewolucyjnych zmian, ale jedynie w jak najmniej inwazyjny sposób dostosować obecne okręgi do wymogów ustawowych, w mojej opinii powinniśmy dążyć do połączenia okręgów nr 3 i 4. Zważając, iż główna przesłanka do zmiany granic okręgów to niespełnianie ,,ustawowych wymogów” przez dotychczasowy okręg nr 4 (grudziądzki), wydaje się zasadne połączenie go z okręgiem sąsiadującym.

Po wdrożeniu tej koncepcji w życie sytuacja wyglądałaby następująco:

Okręg nr 1 Miasto Bydgoszcz – 5 radnych

Okręg nr 2 powiaty: bydgoski, nakielski, sępoleński, tucholski i świecki – 6 radnych

Okręg nr 3 Toruń, Grudziądz oraz powiaty: grudziądzki, brodnicki, golubsko-dobrzyński, wąbrzeski, toruński i chełmińśki – 9 radnych

Okręg nr 4 powiaty: inowrocławski, żniński, mogileński i radziejowski – 5 radnych

Okręg nr 5 Włocławek oraz powiaty: włocławski, rypiński, lipnowski, aleksandrowski – 5 radnych

Powyższe rozwiązanie ma jeszcze jeden atut, bowiem politycznie (chociażby z powodu okręgów do Sejmu RP) wytworzyły się funkcjonalne powiązania pomiędzy wschodnią i zachodnią częścią Wisły. Stąd też proponujemy, aby operować przy zmianie granic bez przekraczania osi wschód-zachód. Argumentuje za tym po prostu zwyczajna sprawiedliwość

 

Koncepcja marszałka

Dla zachowania 5 mandatów w okręgu nr 3 (Grudziądz oraz powiaty: grudziądzki, brodnicki, golubsko-dobrzyński i wąbrzeski) Zarząd Województwa rekomenduje sejmikowi przeniesienie do tego okręgu powiatu rypińskiego z okręgu nr 6 (Włocławek oraz powiaty: włocławski, aleksandrowski, lipnowski, w chwili obecnej również rypiński).

Dalej proponuje się przenieść z okręgu nr 5 (powiaty: inowrocławski, mogileński, radziejowski i żniński) powiat radziejowski. W tym wypadku jednak okręg nr 5 nie spełni wymogu, stąd też marszałek proponuje wymianę z okręgiem nr 1 (powiaty: bydgoski, nakielski, sępoleński, świecki i tucholski) powiatu żnińskiego na bydgoski. Dopiero w tym momencie cała układanka się zamknie. Bez zmian pozostanie jedynie okręg nr 1 składający się Miasta Bydgoszczy. We wszystkich okręgach wybieranych byłoby 5 radnych.

Dość absurdalnie przy tym podziale będzie wyglądał okręg nr 5, przypominający w kształcie rogalik, składający się z powiatów: bydgoskiego, inowrocławskiego i mogileńskiego (powiat graniczący z województwem wielkopolskim).

Za: PortalKujawski.pl

Muszę się zgodzić tutaj z opinią radnego Romana Jasiakiewicza, który wskazuje, że ta dość zaplątana koncepcja służyć ma utrzymaniu za wszelką cenę okręgu nr 3 w obecnym kształcie, dla zachowania wpływów polityków związanych z Grudziądzem – mowa o przewodniczącym sejmiku Ryszardzie Boberze i wiceprzewodniczącym, a zarazem szefem klubu PO Marku Nowaku.

 

Inne możliwości

Teoretycznie można by wdrożyć jeszcze inne koncepcje. Bardziej w dyskusjach kuluarowych, jako ciekawostka, pojawia się od czasu do czasu koncepcja, aby podzielić województwo na dwa okręgi wschodni i zachodni. Pod względem liczby mieszkańców lepiej wypadłby zachód, ale współczynnik w obu okręgach dawałby 15 mandatów. Zresztą ustawowo 15 mandatów stanowi też maksimum.

Za teoretyczną możliwość w jednej z naszych publikacji wskazaliśmy przesunięcie kilku gmin z powiatu świeckiego (Nowe, Dragacz oraz Warlubie) z okręgu nr 2 do 3. Wówczas okręg nr 2 straciłby jeden mandat (wybieranych byłoby 5 radnych), natomiast w okręgu nr 3 byłaby wystarczająca liczba mieszkańców do obsadzenia 5 mandatów.

Podsumowanie

Przewodniczący Sejmiku Województwa Ryszard Bober wystosował do Rady Miasta Bydgoszczy propozycję marszałka, z prośbą o zaopiniowanie. Bydgoski samorząd z racji uderzania tej koncepcji w interes Bydgoszczy, powinien ocenić ją negatywnie i zaproponować jako kontr propozycję inną koncepcje. Być może właśnie połączenia okręgów nr 3 i 4.

Łukasz Religa