Powstało opracowanie o Nowym Jedwabnym Szlaku. Niestety ani słowa o nas

Grafika: Ośrodek Studiów Wschodnich.

Grafika: Ośrodek Studiów Wschodnich.

Rządowe Obserwatorium Studium Wschodnich w ostatnich opublikowało opracowanie poświęcone Nowemu Jedwabnemu Szlakowi oraz pozycji Polski w tym przedsięwzięciu. Analiza ciekawa, ale martwić powinno nas nieujęcie w nim Bydgoszczy, ani Kujaw.

Opracowanie zostało przygotowane na podstawie materiałów źródłowych oraz wywiadów z przedstawicielami europejskich i chińskich firm zaangażowanych w rozwój połączeń kolejowych, a także wywiadów z chińskimi analitykami zajmującymi się problematyką Pasa i Szlaku – czytamy w krótkiej informacji poświęconej opracowaniu ,,Kolejowy Jedwabny Szlak. Połączenia Kolejowe UE-Chiny, uwarunkowania, aktorzy, interesy” autorstwa Jakuba Jakóbowskiego, Konrada Popławskiego i Marcina Kaczmarskiego.

Nieujęcie w nim Bydgoszczy, ani Województwa Kujawsko-Pomorskiego pokazuje gorzką prawdę, iż nie jesteśmy postrzegani jako potencjalny partner. Zważając na szansę jaką może być Nowy Jedwabny Szlak, powinniśmy jak najszybciej wyciągnąć z tego lekcje – uznając, że dotychczasowe działania samorządowe na rzecz intermodalności nie przynoszą spodziewanych efektów. W naszym województwie jeżeli chodzi o multimodalność czy intermodalność skupiamy się głównie na pomyśle budowy portu rzecznego pomiędzy Bydgoszczą i Solcem Kujawskim, który funkcjonować na dobre mógłby dopiero po kaskadyzacji Wisły, za kilka dekad. Spodziewam się zarzutów o nadinterpretację, po tym co teraz napiszę, ale przy kontynuacji tej polityki z szansy jaką jest Nowy Jedwabny Szlak nie skorzystamy jako region.

Polska w Nowym Jedwabnym Szlaku znajduje się w dobrym położeniu, bowiem przez nasz kraj przebiega obecnie podstawowa nitka szlaku, transsyberyjska, przez Jaketerynburg, Moskwę i Mińsk, a następnie przez Warszawę i Poznań do Berlina. W wielu publikacjach o Nowym Jedwabnym Szlaku pojawia się Łódź, a to za sprawą bliskiej odległości magistrali Warszawa – Poznań – Berlin. Chińczycy zapewne będą jednak rozwijać swoją inicjatywę wielowektorowo, tworząc alternatywne szlaki. Taki powstaje już przez Grecję, przez zakupiony przez Chińczyków port w Pireusie (statki płyną bezpośrednio z Szanghaju), czy irańsko-turecki przez Bułgarię. Oba te wspomniane alternatywne szlaki krzyżują się w Budapeszcie, stąd na Węgry warto patrzeć również jako naszego potencjalnego partnera w Nowym Jedwabnym Szlaku. Niedaleko Węgier (Słowacja, Czechy i Austria) przebiega korytarz TEN-T Bałtyk – Adriatyk.

Szansa dla naszego regionu

Jak wynika z analizy Ośrodka Studiów Wschodnich statek z Chin (z Szanghaju) do Gdyni płynie w zakresie 37-42 dni, koszt przewiezienia kontenera to 2,5 tys. dolarów. Kolej pozwala dowieść kontener z Szanghaju (wschodnie Chiny) do Gdyni w 19 dni za cenę ok. 4,5 tys. dolarów za kontener. Czasowo widoczna jest duża różnica. Chcąc dojechać z kontenerami do portu w Gdańsku i w Gdyni, trzeba przejechać przez Bydgoszcz, co może być przy odpowiednim wykorzystaniu naszym atutem. Szczególnie, że pociągi z magistrali Warszawa – Poznań, mogą odbić na bezkolizyjną z transportem pasażerskim na dużej części trasy ,,magistralę węglową” (aż do Inowrocławia). Porty w Gdańsku i Gdyni mogłyby natomiast być przedłużeniem kolejowego Jedwabnego Szlaku do Skandynawii. Ambicje odgrywania roli w komunikacji kontynentu ze Skandynawią nie ukrywa port w Gdyni.

W raporcie OSW zresztą zauważono:

Z perspektywy Chin Polska jest atrakcyjnym miejscem obsługi logistycznej kolejowego handlu z Europą Środkową, a częściowo również Skandynawią oraz południowymi i wschodnimi regionami Niemiec.

Kluczowe działania

Priorytetem, jeżeli chcemy być za jakiś czas postrzegani jako potencjalny partner w Nowym Jedwabnym Szlaku powinny być decyzje pozwalające utworzenie kolejowego terminalu intermodalnego w najbliższych latach. Barierą obecnie jest brak decyzyjności w tym zakresie.

Istotne byłoby również skorygowanie korytarza TEN-T Bałtyk – Adriatyk o Węgry, aby usprawnić komunikację transeuropejską z potencjalnym kluczowym węzłem szlaku Budapesztem. Przegląd szlaków TEN-T Komisja Europejska planuje po 2020 roku. To jest na pewno zagadnienie, którym warto, aby zajęli się nasi politycy.

Warto również zabiegać powoli, o powstanie linii kolejowej z Modlina do Włocławka i Inowrocławia. Utworzy to alternatywny szlak dla magistrali Warszawa – Poznań – Berlin. Taką potrzebą już przy opracowywaniu Krajowego Programu Kolejowego wskazywał przewoźnik PKP Intercity (odcinek Modlin – Włocławek).

Łukasz Religa