W stronę Nowego Kanału Bydgoskiego

W dalekosiężnych planach rządowych znajduje się dostosowanie drogi wodnej E-70 do V klasy żeglowności (dzisiaj na większości polskiego odcinka jest to II klasa). Z racji zabytkowego charakteru obecnego przebiegu drogi wodnej E-70 i braku możliwości ,,wyprostowania” Brdy na odcinku bydgoskim, uzyskanie V klasy będzie wymagać albo jak wskazywał minister Materna nowego jej poprowadzenia przez Wartę i Gopło lub jak forsują bydgoscy naukowcy budowę wobec Noteci kanału lateralnego, wraz z budową obejścia Bydgoszczy.

Jeżeli ambitne plany dotyczące drogi wodnej E-70 przetrzymają perspektywę czasu, bo mówimy tutaj o perspektywie kilku dekad, to pomiędzy tymi koncepcjami może dojść do konkurencji. Z punktu widzenia Bydgoszczy naturalnie wydaje się koncepcja kanału lateralnego wraz z budową obejścia Bydgoszczy, o co zabiega chociażby prof. Zygmunt Babiński.

Na jakim etapie zabiegania o tą koncepcje jednak jesteśmy? Profesor Babiński na publicznych wystąpieniach lubi nawiązywać do pracy inżynierskiej swojego studenta Karola Mieczkina, który wskazał 6 możliwych wariantów obejścia bydgoskiego odcinka Brdy, która z uwagi na swoją krętość nie jest wstanie uzyskać V klasy żeglowności. Praca ta jest na chwilę obecną właściwie jedynym opracowaniem.

mieczkin

Autor grafiki: Karol Mieczkin

 

 

 

Na grafice pochodzącej ze wspomnianej pracy widzimy dwie koncepcje północnego obejścia, które rozpoczynałyby się na Osowej Górze i w okolicach Czyżkówka, Myślęcinka, Centrum Onkologii oraz UTP zmierzałoby do Wisły. Szacuje się konieczność wyburzenia przynajmniej kilkudziesięciu budynków mieszkalnych. Na dodatek na obszarze rozważanego przebiegu planowana jest budowa mieszkań w nie tak dalekiej perspektywie.

Z tego powodu znacznie bardziej prawdopodobne wydają się już cztery warianty południowe, które rozpoczynałyby się w okolicach Nakła nad Notecią, a kończyły w okolicach Solca Kujawskiego. Rozważany jest też przebieg w okolicach stacji kolejowej Bydgoszcz Emilianowo, gdzie PKP SA rozważa budowę terminalu intermodalnego. Najmniej inwazyjny byłby wariant S2d, który zdaniem autora pracy inżynierskiej wymagałby na moment jej pisania wyburzenia tylko 4 budynków. Autor po przeanalizowaniu: wpływu na środowisko, wpływu na środowisko, konieczności przebudowy istniejącej infrastruktury (w tym drogowej i kolejowej), budowania możliwości powiązań funcjonalno-przestrzennych z miastem najwyżej ocenia wariant północy N2.

Na korzyść wariantów południowych może jednak przemawiać możliwość budowy centrum multiodalnego w okolicach Emilianowa.

Co zauważa Karol Mieczkin i myślę każda osoba patrząca w przyszłość – chcąc poważnie myśleć o budowie V klasy żeglowności drogi wodnej E-70 przez Bydgoszcz, należy jak najszybciej podjąć prace planistyczne, aby nie zagospodarować potencjalnego przebiegu Nowego Kanału Bydgoskiego budownictwem. Na przestrzenni ostatnich kilkudziesięciu lat powstało bowiem kilka koncepcji poprowadzenia Kanału Bydgoskiego na nowo, ale z czasem traciły one na aktualności z racji na powstającą zabudowę.

Łukasz Religa